Powstała nowa agencja eventowa

17-08-2009 | brak komentarzy

Przy okazji koncertu Madonny na warszawskim Bemowie powstała nowa agencja eventowa – komitet czegoś tam i jeszcze czegoś innego. Inicjatywie wróżę świetlaną przyszłość. Jej celem było nie dopuszczenie do występu znanej i lubianej powszechnie szansonistki pochodzenia włoskiego na naszej polskiej patriotycznej ziemi. Komitet powstał, a jego organizator zaczął pojawiać się mediach i całkiem nieźle mu to poszło gdyż tzw. opinia publiczna zainteresowała się koncertem oraz samym komitetem i jego założycielem. Komitet, akcja protestacyjna, sposób podgrzewania przedkoncertowej atmosfery wskazywałyby na zaplanowaną akcję marketingową, ale nikt nikogo za laptopa nie złapał więc dowodów nie ma. Akcja protestacyjna całkiem nieźle przysłużyła się koncertowi 51-letniej gwiazdy chociaż jej kulminacja w postaci prezentacji sztandaru przez jednego milczącego protestanta i wykrzykiwania patriotycznych haseł przez drugiego w okolicach miejsca koncertu w czasie jego trwania okazała się happeningiem nieszczególnie efektownym chociaż zdecydowanie efektywnym. Pośród haseł krewkiego człowieka z dość zaawansowanym wąsem stojącego pod okolicznościowym bannerem na drzewcach znalazły się zarówno te dotyczące samego koncertu i szansonistki, jak również inne dotyczące ogólnie problemu Polskości, patriotyzmu czy też polityki. Było coś jeszcze o cywilizacji szamba, ale tego elementu przyznam, że sam nie rozumiem. Brakowało jedynie haseł dotyczących cyklistów i kosmonautów. Akcja uliczna w formie happeningu spotkała się z zainteresowaniem mediów oraz zmierzających na koncert widzów.

Widać, że narodziła nam się na rynku nowa, prężna agencja eventowa, która co prawda jeszcze raczkuje, ale ma potencjał, energicznych, oddanych pracowników. Może trzeba będzie się jedynie zastanowić czy tego milczącego ze sztandarem nie wymienić na jakiegoś bardziej energicznego i wygadanego. Agencja może się uaktywniać przy okazji kolejnych koncertów muzycznych. Pole do popisu jest duże i panowie będą mogli wyciągać sztandary i rytmicznie skandować swoje hasła za każdym razem kiedy na koncert do Polski przyjadą następujący wykonawcy:

  • Metallica – znani w świecie szataniści i szamani, niejasno powiązani z czarnymi siłami czego dowodem może być ich „Black Album”.

  • Slipknot – faceci, którzy podczas koncertów skrywają się za mało apetycznymi maskami, a wiadomo, że gdyby nie mieli nic do ukrycia to by występowali z otwartą przyłbicą.

  • Rammstein – śpiewają głównie po niemiecku co może irytować i w zupełności wystarcza by oskarżyć ich o antypolskość, bo przecież gdyby byli pozytywnie nastawieni do naszego kraju to śpiewaliby w języku Słowackiego.

  • Depeche Mode – ci to w ogóle już się nie wygrzebią z zarzutów o prowokacyjny styl bycia, życia i twórczości oraz o pozostawanie w cywilizacji szamba: mają w swoim repertuarze różne bluźniercze utwory, a jeden z członków zespołu nosi czasem kobiece ciuchy

Panowie z agencji Komitet Czegośtam ! Trzymamy kciuki i życzymy samych sukcesów !

PiJu