Uwaga, uwaga ! Aktorka widziana na Żoliborzu !

18-08-2009 | brak komentarzy

Od kilku miesięcy czuję, że w Polsce dzieją się rzeczy alarmujące, skandaliczne, niesamowite i wywołujące gęsią skórkę.

Otaczają nas wydarzenia nie mające precedensu w historii naszego kraju. Wciąż dzieję się coś nad czym nie da się, ot tak po prostu przejść do porządku dziennego. Czuję, że czasy, w których żyję nabrały tempa i dostarczają emocji nieporównywalnych nawet ze zdobyciem mercedesa w esemesowym konkursie operatora komórkowego.

Pewności, że tak jest nabrałem w wyniku codziennego oglądania telewizyjnych kanałów informacyjnych. Kiedyś było inaczej (czyt: normalniej) gdyż przez cały dzień prowadzący tych kanałów podawali banalne informacje dotyczące niefortunnych wypowiedzi polityków, stanu rzek czy wizyt zagranicznych gości w naszym kraju. I tylko raz na kilka tygodni pasek informacyjny na dole ekranu przybierał alarmujący kolor i wtedy my maluczcy byliśmy informowani, że dzieje się coś ważnego. Obecnie my maluczcy wciąż egzystujemy w stanie najwyższej gotowości gdyż w.w. pasek na stałe ma jakiś kolor (nierzadko czerwony). Jestem pewny, że nie jest to jedynie dewaluacja ważności podawanych nam przez serwisy informacji i rzeczywiście wciąż dzieją się rzeczy ważne i ważkie: „Katarski inwestor jeszcze do północy ma czas na wpłacenie pieniędzy za stocznię”, „Aktorka ze spotów PiS ponownie widziana na przystanku tramwajowym na Żoliborzu”, „Poseł Papciukiewicz nie komentuje wypowiedzi posła Pimpuśkiewicza dotyczącej przyszłorocznego budżetu państwa”, „Minister finansów żąda wyjaśnień od swojego wiceministra w sprawie zakupu znaczków na listy polecone”, „Lekarz Zbigniew Sz. z Pacanowa zatrzymany za posiadanie trzech opakowań Biseptolu”. Te jakże ważne dla mnie jako obywatela i widza informacje są podawane we wszystkich telewizjach informacyjnych. Stan podwyższonego alarmu trwa, a ja mogę sobie wybrać czy na moje życie większy wpływ ma informacja o pechowym lekarzu złapanym z biseptolem w garści czy gorący news o aktorce widzianej na mieście.

Niestety zasada gorącego paska dotyczy jak na razie jedynie telewizji i nie obowiązuje w internecie, prasie czy w radiu. A przecież internauci też chcieliby co rano na bannerze na dole strony zobaczyć jakie wydarzenia z danego dnia mają być dla nich ważne i o czym podyskutować z kolegami i koleżankami przy automacie z kawą. Jadący co rano samochodem do pracy również powinni zostać poinformowani jakie informacje są dla nich ważne, a jak stacje radiowe mają to zrobić to już sprawa ich kreatywnych speców. Proponuję wyróżnienie ważnych newsów specjalnym dźwiękiem albo podgłóśnienie lektora czytającego serwis newsowy. W prasie, podobnie jak w telewizji sprawdzi się pasek na dole strony. Koniecznie czerwony i dodatkowo fosforyzujący by był widoczny również w ciemności.

PiJu


Skomentuj