Sprytniejsi niż śledzik
03-10-2009 | brak komentarzy
Do niedawna śledzik w naszym kraju, wiadomo, lubił pływać. Najchętniej w jednym stadzie z meduzą, kręcącą się wokół lornety.***
Od kilku tygodni Śledzik raczej śledzi niż pływa. I jest tematem niemal ogólnonarodowej dyskusji (a przynajmniej nosi znamiona takiej, bo rzecz dotyczy kilkunastu milionów userów Naszej-Klasy, a na pierwszy rzut oka duża część z nich w tę dyskusję żywo jest zaangażowana).
Jeden Śledzik, a ile wspaniałych kejsów do analizy. No, bo na przykład sama ta nazwa. Miało być lekko, zabawnie i z przymrużeniem oka, a wyszło… hmmm… Śledzik ludzi jakoś nie rozśmieszył, a sądząc po reakcjach naszoklasistów, to zdecydowanie ich przestraszył lub po prostu zeźlił. W zasadzie nie wiadomo dlaczego, ale jeśli nie wiadomo dlaczego, to możemy przypuszczać, że częściowo z powodu tej szpiegowskiej nazwy. Miał być sukces, posuwający Naszą-Klasę mocno do przodu, a wyszła piękna katastrofa, która może się skończyć odejściem części naszoklasistów (jakby nie było, spora część użytkowników serwisu wyszła już z fazy fascynajcji i jest nim po prostu znudzona – to może być ta ostatnia kropla goryczy…). Mamy więc idealny kejs sytuacji kryzysowej – największy polski serwis internetowy zawala totalnie komunikację z użytkownkami, przez co fatalnie przyjmują oni nową usługę, a następnie niewiele robi, żeby już w kryzysie jakąś rozsądną komunikacją sprawę wyprostować.
No i wreszcie mamy świetny przykład działania pozytywnego i trzymania ręki na pulsie. Otóż pod temat podpiął się serwis Spryciarze.pl, serwując internautom szeroko zakrojoną śledzikową kampanię, przekierowującą na Spryciarzy. A tam, zgodnie z profilem serwisu, rozmaite filmiki wideo z poradami typu “jak dobrze przyrządzić śledzika”, ale jednocześnie – wbrew profilowi serwisu – obszerne wyjaśnienia jak wyłączyć tego upierdliwego Śledzika z poziomu swojego komputera i posiadanej internetowej przeglądarki. Sprawdziłem, działa (przepis można znaleźć TU). Nie, żebym Śledzika się bał, ale zaśmiecał mi ekran (w dodatku zupełnie bezcelowo, bo 99 proc. wpisów dotyczyło tego, jak Go wyłączyć). Zresztą Nasza-Klasa służy do czegoś zupełnie innego, “śledzika” mam już od dawna, i w lepszym wydaniu, na Facebooku.
W każdym razie Spryciarzom gratuluję pomysłu, wyszło fajnie i z jajem, podejrzewam, że świadomość tej sprytnej marki po tej kampanii mocno wzrośnie.
MaG
*** (jeśli ktoś nie wie o co chodzi z tą lornetą i meduzą, to odsyłam do Tadeusza Konwickiego, ewentualnie np. do Nowego Polskiego Słownika Pijackiego)
