Radiowy program lojalnościowy

07-12-2009 | brak komentarzy

Przemieszczając się w piątek przez przedweekendową Polskę słuchałem popołudniowej audycji w Trójce. Słuchałem i nie mogłem nadziwić się, że wciąż jest miejsce na tego typu radio i że wciąż można robić radio, które budują tak naprawdę pojedynczy słuchacze, a nie bezimienna masa określana jedynie jako taki czy inny procent udziałów w rynku. W przypadku Trójki trudno jest mówić o jakimkolwiek modelu biznesowym gdyż jako stacja publiczna, utrzymuje się ona w części z abonamentu. Można mówić o sukcesie utrzymywania się na radiowym rynku pomimo uderzeń z każdej strony, ciągłych roszad personalnych zarówno na dole jak i na górze oraz ciągłych zmian, które „normalne” radio pewnie położyłyby na łopatki. W przypadku Trójki, słuchacze czują się, w pewnym sensie, jak u siebie w domu, reagując na wszelkie niekorzystne zmiany nie wzruszeniem ramion czy przeniesieniem się na inną częstotliwość, tylko walką o swoje radio. Dlatego stacja ta jest również fenomenem jeśli chodzi o prowadzenie swego rodzaju długoterminowego „programu lojalnościowego” pozwalającego przywiązać konsumentów do swojej marki. Nawet kiedy do stacji komercyjnej odchodzi jeden z niekwestionowanych, potężnych filarów stacji (bo przecież kimś takim był z pewnością Marek Niedźwiecki), ta trzyma się jakby nigdy nic. Trójka liderem eteru już pewnie nie będzie, ale jeśli wciąż istnieje, to jest nadzieja na przetrwanie radia przez duże “R”.

PiJu


Skomentuj