Archiwum tagu: ‘branżowe raporty’
80 proc. PR-owców w firmach nie nadąża za zmianami w świecie mediów?
Ciekawy raport w serwise The Wall (z grupy BrandRepublic). A właściwie omówienie raportu, który przygotowała firma Watson Helsby, headhuntująca w branży public relations. Otóż jednym z wniosków z raportu jest to, że aż 80 proc. „In-house PR Professionals” (czyli PR-owców pracujących w firmie, po stronie marketera, a nie w agencji PR) nie daje sobie rady ze zintegrowaniem mediów cyfrowych i social mediów w ramach swoich strategii komunikacyjnych. Agencje PR są w tym sporo lepsze, ale i tak baaaardzo dalekie od doskonałości – tylko 60 proc. respondentów z tej grupy stwierdza, że ma jasność co do swoich planów komunikacyjnych w internecie (ale tylko 20 proc. posiadających taką pewność spośród PR-owców in-house to w ogóle wynik, hmm… fatalny?)
Raport Watson Helsby identyfikuje też 10 głównych wyzwań stojących dziś przed dyrektorami PR w firmach. Są to:
- Brak zrozumienia lub sceptycyzm do social mediów.
- Brak kontroli. Firmy nie mogą już kontrolować swojej komunikacji, ani zewnętrznej, ani nawet wewnętrznej, w takim stopniu, do jakiego przywykły w słusznie minionych czasach komunikacji 1.0.
- Demograficzny apartheid. Pod tą nośną nazwą kryje się dość oczywiste dla nas wszystkich zjawisko – młodsze generacje (poniżej 30-tki) instynktownie rozumieją Internet, podczas gdy większość powyżej 40-tki musi naprawdę mocno walczyć, by w tym chaosie 2.0 dostrzec jakiś sens.
- Coraz większa fragmentaryzacja mediów – firmy (czy organizacje) muszą się dziś liczyć z tysiącami mediów lub „mediów”, co straszliwie zagmatwało prowadzenie komunikacji z konsumentami (czy akcjonariuszami).
- Szybkość zmian i szybkość odpowiedzi. Dziś od dobrego PR-owca wymaga się reakcji na zapotrzebowanie ze strony mediów mierzone raczej w godzinach (czasem w minutach), a nie dniach czy nawet tygodniach (jak do niedawna).
- Reguły zaangażowania, a raczej ich brak. Nie ma twardych zbiorów zasad jak zarządzać „komunikacją cyfrową”, polegać trzeba nierzadko na własnym nosie i mozolnie budować swoje własne „przewodniki”.
- Prywatność i bezpieczeństwo korporacyjne. Czyli jak zarządzać wewnętrzną informacją, jak chronić prywatność pracowników i tajemnice firmy, w czasach gdy pracownicy okupują serwisy społecznościowe, także w godzinach pracy zresztą.
- Pozyskiwanie dobrych pracowników. Jak rekrutować, by pozyskiwać profesjonalistów PR z doświadczeniem „seniorskim”, którzy łączą doświadczenie w zakresie komunikacji z dobrą znajomością nowych mediów.
- Brak efektywnych metod pomiarowych działań prowadzonych w social mediach, powstrzymuje wielu dyrektorów PR przed większym zaangażowaniem.
- Niepewność do kogo przynależy obszar komunikacji „digital”. PR? Reklama? Marketing? Koledzy z różnych działów nie do końca potrafią dojść w tej kwestii do porozumienia.
Tak więc… hmmm… Social media powodują, że komunikacja marketingowa i cała branża PR muszą się zmienić na wielu tradycyjnych polach, zbudować nowa wiedzę i rozwinąć nowe umiejętności – to pierwsze tak duże wyzwanie dla branży od wielu, wielu lat. Są szanse i są zagrożenie, jednak dzięki tym zmianom PR ma szansę przejąć więcej niż do tej pory odpowiedzialności (i budżetów!) od reklamy i marketingu. Pod warunkiem, że w miarę szybko sprosta nowym wyzwaniom, przyswoi sobie nowe narzędzia. Oraz przyzwyczai się, że jedyną pewną rzeczą w świecie Mediów 2.0 jest… ciągła zmiana.
MaG
Temperatura rośnie
Jest trzecia fala badania Fahrenheit PR – styczeń 2010. Poprzednie to: czerwiec 2009 i październik 2009.
I chyba właśnie porównanie części wyników z tych trzech fal jest w tym wszystkim najciekawsze. Otóż wynikałoby z niego, że mamy w branży ogromny wzrost biznesowego optymizmu. Co jest dość zaskakujące, jeśli weźmiemy pod uwagę, że na świecie (i w Polsce) ciągle jeszcze kryzys nie powiedział ostatniego słowa (a przynajmniej nie ma takiej pewności), ale w sumie nie jest zaskakujące, jeśli uważnie przyglądamy się rynkowi i wiemy, że agencje PR nawet w najgorszych momentach tego kryzysu nie narzekały na brak pracy…
Dziś w badaniu tylko 21 procent respondentów stwierdziło, że w branży “jest kryzys / widać oznaki załamania” – zaledwie kilka miesięcy temu, w październiku, mówiło tak aż 48 proc., a w czerwcu aż 58 proc. Za to teraz aż 54 proc. twierdzi, że widać poprawę i że rynek się rozwija (w październiku – 26 proc., w czerwcu tylko 15 proc.). A możemy przyjąć, że respondenci mniej więcej wiedzą co mówią, bo przeankietowano 28 z 31 agencji zrzeszonych w ZFPR.
Cały raport można sobie obejrzeć TU.
MaG

