Archiwum tagu: ‘CSR’

Corporate Social Responsibility – poryw serca czy dodatkowa kasa na marketing i PR?

29-11-2009
Warszawska GPW wprowadziła kilka dni temu nowy indeks. Dużo mniej “twardy” niż WIG-i, wręcz rzekłbym, że bardzo “miękki”. Tak bardzo miękki, że aż zaniepokoiłem się, jakie właściwie mają być kryteria jego “naliczania”. I zacząłem się wczytywać w oficjalną stronę (www.respectindex.pl).
“Respect Index, to projekt który ma na celu promowanie najwyższych standardów odpowiedzialnego zarządzania. Indeksy typu Corporate Social Responsibilty (CSR) tworzone na rozwiniętych rynkach stają się rzeczywistością. Rosnąca świadomość firm w zakresie przejrzystości i uczciwości działań …” itd.
 
W innym miejscu przeczytałem o “zyskach moralnie niekwestionowanych”, w jeszcze innym rady co do społecznego zaangażowania prezesa: “Jeśli spółka chce stać się społecznie odpowiedzialna, nie osiągnie tego bez osobistego zaangażowania zarządu. Prezes powinien brać udział w dyskusjach na temat kierunku polityki CSR, inicjować programy i projekty. Powinien być aktywny w komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej oraz analizować efekty. Jest gwarantem, że spółka nie tylko wykorzysta CSR w działaniach PR, ale uczyni go częścią kultury organizacyjnej. Wreszcie nadzór prezesa zwiększa szanse, że inwestycje w CSR przyniosą oczekiwany zysk.”
 
I jeszcze taka rada, w formie pytania i odpowiedzi: “CSR jako co najwyżej atrakcyjny dodatek, który w najlepszym wypadku może ocieplić wizerunek firmy? To bardzo krótkowzroczne podejście. Próba powierzchownego przysłonięcia grzechów, na które pozwala sobie działająca kosztem otoczenia firma, nawet znacznymi kwotami przeznaczonymi na działania prospołeczne czy prośrodowiskowe, na niewiele się zda. Taka strategia będzie nie tylko mało wiarygodna, ale prędzej czy później skończy się oskarżeniami o greenwashing lub o swoisty „socialwashing”.” 

Jest też i o ekologii oraz o dobrym stosunku do własnych pracowników. Podsumowując jednak jednym słowem (albo raczej trzema): CSR, CSR, CSR ! Czyli Corporate Social Responsibility, czyli społeczna odpowiedzialność korporacji (właściwie aż się prosi, żebyśmy zaczęli używać polskiego skrótowca SOK :-) ) To być może naprowadza na właściwy trop, czym właściwie będzie Respect Index – rankingiem spółek aktywnie korzystających z CSR w swoich strategiach marketingowych. I tu od razu przestaje dziwić, że do Respect Index trafiły największe spółki z GPW; wszak na CSR pozwolić sobie mogą tylko duże firmy, małe jeśli robią coś społecznego, to jest to “tylko dobroczynność”, a nie żaden CSR.

Tylko ciekawe, jaki odsetek społeczeństwa, gdyby zrobić jakieś reprezentatywnie szeroko zakrojone badanie, powiedziałby, że PGNiG czy Tepsa są “społecznie odpowiedzialne” i należy im się moralny “rispekt”? :-)

A tak poza tym… to w sumie dobrze, że coś takiego zostało wprowadzone, bo może samemu CSR-owi zrobi to w naszym kraju dobry PR, wciąż mam wrażenie bardzo mu potrzebny… I tylko na poziomie “etycznym” zastanawiam się, czy dobroczynność i społeczne zaangażowanie wtłaczane w ramy rankingów przypadkiem nie tracą resztek swojej spontaniczności. I właściwie to przestają wtedy być dobroczynnością i społecznym zaangażowaniem. A stają się zwykłym elementem marketing miksu, na który po prostu trzeba w rocznym budżecie zapisać odpowiednią sumę, a o potem rzecz całą odpowiednio ograć PR-owo…

MaG