Archiwum tagu: ‘iLife’
Google !
Myślałem, że Google już niczym mnie nie zadziwi. Mają już wszystko: pocztę, aplikacje, mapy i tysiące innych rzeczy potrzebnych Człowiekowi 2.0. Mają też sympatyczny zwyczaj zmieniania swojego logo na głównej stronie wyszukiwarki z okazji przeróżnych rocznic i innych ważnych okazji. Ale tego co zobaczyłem dzisiaj nie spodziewałem się i muszę powiedzieć: “Szacun”. Otóż dzisiaj logo Google na głównej stronie ma postać…..gry. Okazuje się, że mija właśnie 30 lat od czasu wymyślenia jednej z najbardziej popularnych gier komputerowych w historii. Oczywiście określenie “gra” może być w tym przypadku mylące, jako że w porównaniu z obecnymi, rozbudowanymi grami, jest to mały pikuś, ale pozostańmy przy tym nazewnictwie.
Otóż dzisiaj w ramach logo Google można zagrać w PAC MANA. Wejdźcie i sami zobaczcie. I niech się zgłosi ten, komu widząc PAC MAN Google logo udało się powstrzymać przed zagraniem.
Miłej zabawy.
PiJu
Steve wciąż zadziwia
Jobs pokazał światu swoją kolejną zabawkę: http://tinyurl.com/yd29c9j. Kolejny kawałek plastiku, który trafia na “jedynkę” w wiadomościach cnn.com. Tym razem jest to “iPad” czyli połączenie ipoda z tabletem. Apple ma niesamowitą zdolność wypuszczania w świat urządzeń, które niby nie są niczym innym jak po prostu urządzeniami, ale i tak prawie każdy chce je od razu mieć. Urządzenie jak urządzenie: taki większy iPod albo mniejszy laptop tyle, że z samym ekranem bez części “klawiaturowej”. Lekki, ładny i Job mówi, że bateria wytrzymuje 10 godzin. Jest jednocześnie komputerem, ipodem i niby e-czytnikiem ( z tym, że bez technologii e-papieru). Nic tylko kupować i położyć obok innych wcześniej zakupionych ajpodów, ajtaczów, ajmaków, aj…i tak dalej.
Patrząc na iPada zacząłem myśleć, że coraz bardziej zastanawia mnie, w którym kierunku zmierza technika komputerowo, komórkowo, odtwarzaczowa. Dawno, dawno temu (czyli jakieś 5 lat temu) zapowiadało się, że wszystko będzie zmierzało do urządzenia, które będzie i komputerem, i komórką, i odtwarzaczem mp3, i telewizorem i wszystkim co w kwestii elektroniki ludzie wymyślili i wymyślą. I był taki moment, w którym takim przyjemnym monstrum zaczęły się stawać komórki. Można było na nich słuchać muzyki, na upartego obejrzeć film, napisać maila, sprawdzić w internecie menu ulubionego baru mlecznego, zrobić zdjęcie motyla na zbliżeniu umożliwiającym zobaczenie jego zdziwionej miny, a nawet zadzwonić po taksówkę. Najbliższy tej idei jest oczywiście…..iPhone, ale ze “zwykłymi” Nokiami też da się przeżyć w epoce multimedialności. Teraz kiedy doszły e-czytniki i pojawią się iPady znowu trzeba będzie taskać ze sobą kilka urządzeń i idea jednego multimedialnego kombajnu pójdzie w odstawkę. No chyba, że od razu po powrocie z prezentacji iPada Steve usiadł w wygodnym fotelu i zaczął wymyślać kolejną zabawkę. Kto go tam wie.
PiJu
Drżące kolana Billa
Jestem ciekaw czy właśnie zaczyna się zupełnie nowa epoka w technologiach związanych z komputerami. A to z powodu pierwszych informacji dotyczących nowego systemu operacyjnego – Google Chrome OS. Ma być darmowy, szybki jak błyskawica i o niebo lepiej zorganizowany niż każdy inny system komputerowy. Pożyjemy zobaczymy, ale jak znam Google (a używam z powodzeniem całej masy ich programów i aplikacji) to konkurencja (a w szczególności Microsoft) może zacząć się bać. Myślę, że po raz pierwszy od wielu, wielu lat Billowi zaczną drżeć kolana.
A oto krótki film wstępnie prezentujący na czym polega idea Chrome OS:
PiJu
